Ludzkie kontakty
Niemieccy goście, to m.in. mieszkańcy przedwojennych Przelewic i zaprzyjaźnionego dziś z nimi niemieckiego Woldegk. Polscy, to mieszkańcy gminy. ťącznie rozmawiało ze sobą, na początku bardzo nieśmiało, a pod koniec dnia jak starzy przyjaciele, około 90 osób.
- Na poziomie polityki kontakty międzyludzkie wyglądają zupełnie inaczej. Nie są tak spontaniczne i normalne, jak tu, gdy spotyka się zwykły człowiek z drugim zwykłym człowiekiem - mówi prof. Eberhard Lebender, autor książki o Przelewicach, wielki miłośnik tej miejscowości. - Wszelkie niesnaski, które trawią świat polityki, tu umierają. Bo i po co dwa sąsiadujące obok siebie narody miałyby skakać sobie do oczu.
Inne tematycznie powiązane strony:
†
|